W obecnej sytuacji jaka dotknęła cały świat w tym Polskę w związku z koronawirusem chciałem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami co można według mnie zrobić.

Sytuacja na pewno nie jest łatwa dla wielu branż a z pewnością wiele firm upadnie lub już ogłosiło upadłość z braku klientów i płynności finansowej.

Wszelka pomoc rządu jest pomocą doraźną i stanowi jedynie kroplówkę dla dogorywających. Za tydzień lub miesiąc (nie wiemy ile to jeszcze potrwa) rynek przetasuje się i wiele podmiotów np. z branży turystycznej, najmu krótkoterminowego będzie pozamiatanych.
Przedłużenia spłat kredytów (obecnie procedowany w rządzie pomysł), danin podatkowowych czy innych zobowiązań jest jedynie odroczeniem w czasie a nie umożeniem.

Polska jak i wiele innych krajów nie była przygotowana systemowo jak i organizacyjnie na taką pandemię. Każdy dzień pokazuje nowe propozycje i stan bieżący pandemii. Cechą charakterystyczną pandemii jest to, że mamy wysoką zaraźliwość wirusową ale niską śmiertelność. Proces rozwijał się dość szybko, choć można było podjąć działania prewencyjne, że skoro COŚ w Azji już się pojawiło w końcówce grudnia 2019 to do Europy w dobie powszechnego transportu i przemieszczania się ludzi dotrze prędzej niż później.

Są różni eksperci, którzy sytuację komentują i proponują jakieś rozwiązania. Co robić dla zdrowia, dla odporności, dla ruchów inwestycyjnych, dla ulokowanych środków w banku, dla rozpoczętych transakcji, dla remontów itd. Co można zrobić?

Odpowiadam: NIC.

To jedno NIC jest złożone. NIC jako obywatel nie zrobisz, aby w skali krajowej wstrzymać rozwój pandemii ale … możesz ochronić swój tyłek i swoich najbliższych przez …BRAK aktywności. Oznacza to tyle, żeby zostać w domu i przeczekać, aby samemu nie zarazić kogoś/siebie lub przynieść coś do domu i zarazić kogoś słabszego. Kolejna sprawa to NICnierobienie na zewnątrz powinno być wystarczającą mobilizacją do robienia wiele w zakresie przygotowań, obserwacji i wyciągania wniosków.

Wielu powtarza: czytajmy ebooki, zaległe ksiażki, róbmy kursy on-line, poświęcajmy czas swojej rodzinie. To wszystko prawda, bo teraz jest właśnie jakieś dwa tygodnie na zabranie się za rzeczy inne niż wyjazdy i robienie biznesu poza domem. I tak wiele nie załatwisz, bo ludzie unikają kontaktu a każdy wyjazd z domu to ryzyko, które bierzesz na siebie.

Buffet kiedyś powiedział, że kiedy fala opadnie, zobaczymy kto kąpał się nago. Coś w tym jest, bo analitycy pewnie nie spodziewali się , że potencjalny kryzys światowy może mieć początek w niewidzialnej przyczynie – wirusie z Chin.

Reasumując: przygotuj się na okres, kiedy panedmia ustąpi. Stwórz strategię, oblicz kapitał i możliwości, doedukuj się i spędzaj czas z rodziną (jeśli ją masz). Poza tymi aktywnościami nie ma sensu robić cokolwiek innego, co wiąże się z nerwowoscią ruchów, emocjonalnym podjęciem decyzji.

Pytacie też mnie co z cenami nieruchomości?
Otóż kryzys w tej branży nie następuje z dnia na dzień. Pandemia dopiero się zaczęła i przed nami okres wyczekiwania jak zachowa się rynek. Myślę, że najgorsze co można teraz robić, to wykonywać nerwowe ruchy sprzedażowe obniżając ceny o 20-30%.
Z perspektywy inwestowania w kamienice to nawet poważny kryzys nie stopi cen za m2 do takiego poziomu jaki te nieruchomości oferują (średnio 2,5 do 3 razy mniej niż cena za m2 z rynku za gotowy lokal).
W mojej ocenie osoby, które kupiły swoje lokale bardzo tanio są wygrane. Osoby, które kupiły drogo … też są wygrane ale jeśli poczekają i zostawią lokal w najmie (lepiej mieć gotówkę w nieruchomości niż na koncie). Trudną sytuację mogą mieć osoby, które kredytują się pod kurek lub Ci co mają kredyty frankowe. Podejście inwestycyjne zmieni się wśród inwestorów na bardziej zachowawcze, bo korekta rynkowa dopiero przed nami. Z drugiej jednak strony mogą pojawić się ciekawe oferty od kwietnia/maja od osób, które przeszacowały lub nie trafiły z inwestycją. Panedmia światowa to system naczyń powiązanych a latający “bumerang” skosi gospodarki, które w pełni były zależne od takich branż jak turystyka lub krajów, które pompowały w nie swój kapitał a teraz nagle przestały, bo muszą chronić swój tyłek i obywateli).

Bądźcie zatem czujni, wyczekujcie lepszych czasów w swoich domach, mieszkaniach, willach, apartamentach, mikrociupkowych kawalerkach czy pokojach. Pandemia minie bo ludzi nie jest tak łatwo pokonać, szczególnie Polaków a odbijemy sobie wszystko za jakiś czas.
A ze swojej strony NIE przekieruję Was na SUPER webinar, promocyjne szkolenie on-line czy swoje książki, bo tylko teraz są w okazji cenowej na kod SURVIVAL 🙂 Bądźmy normalni a ja wiem, że Wy dacie radę i za jakiś czas wszystko wróci do normy, choć w nieco innej formie ale może na to właśnie warto poczekać 🙂
Idę zrobić sobie dobrą kawę….